ambasadorzy

 

Dzieląc się pasją i wiedzą pragniemy wspierać Was w osiąganiu
satysfakcji z biegania i korzyści zdrowotnych oraz współtworzyć społeczność
biegową. Przedstawiamy naszych AMBASADORÓW.

#ŁączyNasPasjaDoBiegania 

 

 

GOSIA BIENIEK
SKLEP BIEGACZA KATOWICE

 

KRÓTKA HISTORIA MOJEGO BIEGANIA:

Biegam dopiero 1,5 roku. Zaczęło się od chęci poprawy kondycji i zdrowia, a dziś… nie mogę przestać. Jestem przykładem, że chcieć to móc. Wystarczy dobra organizacja. Pomimo wielu obowiązków w pracy i domu, jako matka, żona i „Pani Domu” zawsze znajduję czas tylko dla siebie. Czas na bieganie.

DLACZEGO BIEGAM?

Biegam, bo w taki sposób odpoczywam po 8 godzinach pracy za biurkiem. Treningi pozwalają mi zapomnieć o problemach i zmartwieniach dnia codziennego. Czas wysiłku jest moim czasem, mogę przemyśleć wtedy wiele spraw, a także rozładować złe emocje. Uwielbiam samotne wybiegania ze słuchawkami na uszach, ale jeszcze więcej frajdy dają mi treningi w grupie cudownych ludzi, którzy motywują mnie do dalszej pracy nas sobą.

Bardzo lubię również atmosferę biegów ulicznych. To dla mnie nie tylko forma sprawdzenia się, poprawy życiówki, ale przede wszystkim czas spędzony w gronie znajomych. Czas który wraz z przyjaciółmi wykorzystujemy tak na bieganie, jak na zwiedzanie miast, w których odbywają się zawody.

MARZENIE BIEGOWE

Półmaraton w Wiedniu, Londynie i Barcelonie.

MOTTO

Żyj tak, aby na starość niczego nie żałować.

 

 

MATEUSZ CEREMUGA
SKLEP BIEGACZA KATOWICE

 

KRÓTKA HISTORIA MOJEGO BIEGANIA:

Mam przyjemność biegać już 4 lata – niby niewiele, ale w tym czasie moim łupem padło zarówno kilkanaście maratonów, jak i półmaratonów. Były też szybkie dyszki i zwycięstwa w niektórych biegach :) Mój pierwszy trening od razu był jednostką przygotowującą do maratonu – bo jak zacząć, to z wysokiego C! No i zrobiłem to: 3:14:00 w maratońskim debiucie, później kilkukrotnie "połamane" 3h :) Teraz pomimo tego, że asfalt zawsze będzie miał swój urok, "przenoszę się w góry" – bo tam jest przygoda! Na koniec świata i dalej :)

DLACZEGO BIEGAM?

Biegam, ponieważ przysparza mi to wiele radości. Podczas biegu jestem w stanie poczuć mnóstwo emocji: od wyciszenia po adrenalinę – wszystko zależy od celu i terenu, w którym się poruszam. Bieganie to dla mnie również świetna forma na zwiedzanie ciekawych miejsc i zawieranie nowych znajomości. Biegam, żeby móc doświadczać życia i żyć jego pełnią.

MARZENIE BIEGOWE

Starty w maratonach na Kubie i Japonii, a także w biegu Lavaredo Ultra Trail. Biegowo-rowerowe zwiedzanie Skandynawii i Kanady.

MOTTO

Największym prezentem jaki daje nam życie, jest możliwość ciężkiej i wartościowej pracy.

 

 

GRZEGORZ KOZŁOWSKI
SKLEP BIEGACZA WARSZAWA POWIŚLE 

 

KRÓTKA HISTORIA MOJEGO BIEGANIA:

Bieganie uprawiam od najmłodszych lat, ale dopiero gdy przeszedłem do biegów długich, związałem się z nim na poważnie. Od 2011 roku jestem zawodnikiem AZS AWF W-Wa i trenuję pod okiem Janusza Wąsowskiego. Moim koronnym dystansem jest maraton, ale startuję również na krótszych dystansach. Do największych sukcesów zaliczam 10. miejsce w Mistrzostwach Polski w maratonie w 2015 roku i zrobienie życiówki na poziomie 2:37:01, ale również ogromną ilość wygranych biegów na rożnych dystansach. Jestem wielkim miłośnikiem gór i w przyszłości rozpocznę przygodę z górskim bieganiem. Dodam również ciekawostkę: jestem wegetarianinem i w przyszłości przejdę na weganizm.

MOJE REKORDY ŻYCIOWE:

5 KM: 16:25
10 KM: 33:50
15 KM: 51:30
PÓŁMARATON: 1:13:46
MARATON: 2:37:01

DLACZEGO BIEGAM?

Jest to odskocznia od codzienności i magiczny stan, w którym zapominam o świecie - jestem tylko ja i mój oddech!

MARZENIE BIEGOWE

Myślę, że rozpoczęcie przygody z ultra i start w UTMB.

MOTTO

Nieważne ile dni jest w Twoim życiu,
ważne ile życia jest w Twoich dniach!

 

 

DOROTA ZATKE
SKLEP BIEGACZA ŁÓDŹ

 

KRÓTKA HISTORIA MOJEGO BIEGANIA:

Biegam niewiele ponad dwa lata. W zasadzie moja przygoda z bieganiem rozpoczęła się od udziału w łódzkim „Rossmanie” i „Bitwie o Łódź”. Zafascynowana magią zawodów biegowych, ich niezwykłą atmosferą, wyzwaniem jakie stawiają, postanowiłam biegać regularnie. To był początek mojej nowej pasji, która sprawiła, że odkryłam inne strony mojej osobowości, m.in. odporność psychiczną w walce z czasem i własna słabością, co jak wiemy przekłada się później na inne sfery życia.

DLACZEGO BIEGAM?

Bieganie sprawia, że moje życie nabiera kolorów. Daje mi siłę i radość.  Dzięki bieganiu zyskałam nowych przyjaciół, zobaczyłam nowe miejsca, poznałam smak rywalizacji, sukcesów i porażek. Bieganie daje mi możliwość rozwoju i spełniania marzeń.

MARZENIE BIEGOWE

Cieszyć się bieganiem bez przerw wymuszonych kontuzją.
Poza tym „Korona Maratonów Polskich”. Maraton poniżej 3:30.

MOTTO

„Czerp z życia pełnymi garściami i ciesz się nim”

 

 

JAN KRAKOWSKI
SKLEP BIEGACZA GDYNIA

 

KRÓTKA HISTORIA MOJEGO BIEGANIA:

Biegam od zawsze, gdyż niezależnie od tego, jaki sport trenowałem, bieganie zawsze mu towarzyszyło. Samo bieganie profesjonalnie zacząłem trenować w 2010 roku, zaczynając od biegów sprinterskich (100-400 m). Po jakimś czasie zacząłem szukać nowych wyzwań i postanowiłem przygotowywać się do triathlonu. Nie ukrywam, że lekkoatletyczne przygotowanie bardzo dużo mi dało i cały czas konkurencja biegowa to moja najsilniejsza strona. W 2014 roku ukończyłem swój pierwszy triathlon na dystansie pół-Ironmana. Dyscyplina ta spodobała mi się tak bardzo, że razem z kolegami założyłem studencki klub triathlonowy Invictus 3City. Na naszego bloga, oprócz triathlonowych informacji, wrzucamy dużo materiałów dla początkujących biegaczy. Chcemy pokazać, że każdy może zacząć biegać. I staramy się pomóc „wstać z kanapy”.

DLACZEGO BIEGAM?

Bo bieganie to najpiękniejsza bajka, w której to ja gram główną rolę :D

MARZENIE BIEGOWE

Cały czas tworzą się nowe… chciałbym ukończyć pełnego Ironmana, a najbardziej ukończyć go na Hawajach na Mistrzostwach Świata. Jeśli chodzi o biegowe marzenia, to na pewno jednym z nich jest start w Ultra Trail Mont Blanc.

MOTTO

Follow Your Dreams! Módl się tak, jakby wszystko zależało od Boga, trenuj tak, jakby wszystko zależało od Ciebie!

 

 

LAURA SŁOWY
SKLEP BIEGACZA GDAŃSK

 

KRÓTKA HISTORIA MOJEGO BIEGANIA:

Mam 21 lat i jestem studentką AWFiS Gdańsk na wydziale Wychowania Fizycznego. Sport towarzyszy mi odkąd tylko pamiętam. Rozpoczęło się od gry w unihokeja, pływania. Potem było bieganie na zawodach i inne sporty. Były liczne sukcesy, lecz nie było z tego pełnej satysfakcji. Aż do 2012 roku kiedy kupiłam buciki do biegania - bo były ładne, różowo-czarne… wtedy już trzeba było biegać! Od tego czasu bieganie stało się moją pasją, moim uzależnieniem, moim sposobem na życie. Jeśli stworzy się w mojej głowie jakiś cel, to nic nie stanie mi na przeszkodzie, by tego dokonać. Była kontuzja. Wyrok. Zerwana torebka stawowa, brak biegania, gips, przerwa w startach, dużo rehabilitacji. Wszystko po to, by po tym wszystkim, przy ogromnym zaangażowaniu, w sierpniu stanąć na linii startu gdyńskiego triathlonu i ukończyć go z na prawdę dobrym wynikiem. Dla chcącego nic trudnego - chcieć to móc. Biegacze to naprawdę nienormalni ludzie. W bieganiu uwielbiam głównie rywalizację. Nie wyobrażam sobie biegać ot tak, bez powodu. Starty w zawodach są zwieńczeniem moich treningów. Sprawdzianem. Nieskromnie przyznam, że starty w zawodach bardzo często kończę stojąc na podium. Na szafie brakuje mi już miejsca na puchary, a medale miło wiszą na haczykach. Jestem wiecznie nienasycona, zawsze znajdę coś, co można lepiej zrobić, co można poprawić, mimo, że i tak było bardzo dobrze. Interesuję się również zdrowym odżywianiem, które w sporcie odgrywa ważną rolę. Staram się jak najlepiej udoskonalać swoją codzienną dietę. 

DLACZEGO BIEGAM?

Biegam, ponieważ dzięki temu czuję się osobą bardziej wyjątkową, czuję wtedy, że mogę wszystko, że nic nie stoi mi na przeszkodzie, by dokonać niemożliwego.

MARZENIE BIEGOWE

Moim marzeniem biegowym jest start w maratonie w Barcelonie.

MOTTO

"ZANIM COŚ OSIĄGNIESZ, MUSISZ CZEGOŚ OD SIEBIE OCZEKIWAĆ" Michael Jordan

 

 

MICHAŁ ZAKRZEWSKI
SKLEP BIEGACZA WARSZAWA POWIŚLE

 

KRÓTKA HISTORIA MOJEGO BIEGANIA:

Swoją przygodę z bieganiem rozpocząłem 3 lata temu, kiedy dostałem już pozwolenie od swojego ortopedy, że mogę po operacji kolana żyć normalnie. Po operacji przytyłem do 100kg i coś trzeba było z tym zrobić. Najpierw trafiłem na zajęcia crossfitu, które pomogły w planie. W 2014 r. postanowiłem wystartować w Półmaratonie Praskim. Pomysł był o tyle odważny, że wcześniej nie przebiegłem nawet 5 km. Po tamtym biegu zaczęły się regularne treningi oraz starty w zawodach. W zimę postanowiłem dodać triathlon. Chociaż był on kolejnym pomysłem pośród biegów z przeszkodami, 5km 10km, stanowił nie lada wyzwanie. Rok 2015 zakończyłem z ponad 30. Startami na koncie. W 2016 r. chcę ten rekord pobić dorzucając jeszcze ultramaratony górskie.

DLACZEGO BIEGAM?

Biegam dlatego, że wtedy mogę być tylko ze sobą i ze swoimi myślami. Tylko ode mnie zależy, czy bieg zakończę swoim osobisty sukcesem, czy porażką. Poza tym już wystarczająco nasiedziałem się na kanapie :)

MOTTO

Żyje się tylko raz, ale jeśli człowiek się postara, to ten raz wystarczy.

 

 

MIŁKA WASIAK
SKLEP BIEGACZA WARSZAWA POWIŚLE

 

KRÓTKA HISTORIA MOJEGO BIEGANIA:

Z wykształcenia nauczyciel języka angielskiego i zintegrowanej edukacji wczesnoszkolnej. Miłośniczka podróży. Pasjonatka zdrowego stylu życia. Od roku zakochana w bieganiu.

Miłość przyszła wtedy, gdy najmniej się jej spodziewałam. Chciałam po prostu spełnić swoje marzenie – wziąć udział wy biegu zorganizowanym. Podjęłam spontaniczną decyzję i wzięłam udział w biegu uniwersyteckim w maju 2015 roku. Dystans: 10 km, czyli taki, jakiego nigdy wcześniej nie przebiegłam. Było to dla mnie ogromne wyzwanie i wiele myśli, czy dam radę. Moim celem było dobiec, nie myślałam o wyniku, nagrodach. Na mecie czułam ogromną radość i satysfakcję, bo zrobiłam coś, o czym marzyłam.  Wielką niespodzianką było to, że byłam jedną z trzech najlepszych studentek i zostałam nagrodzona. Pierwszy bieg, pierwsze 10 km i pierwsze biegowe nagrody – dla mnie ogromny sukces. Od tamtego dnia bieganie jest cały czas obecne w moim życiu i nie wyobrażam sobie bez niego mojego życia. Po pierwszych zawodach zaczęłam nie tylko regularnie biegać, ale także brać udział w kolejnych imprezach biegowych. Co one mi dają? Przekonanie, że jak czegoś bardzo chcę, to mogę to osiągnąć. Przekonanie, że często wiara w swoje możliwości i pozytywne nastawienie wystarczą, abym osiągnęła swój cel. Przekroczenie mety to tak naprawdę przekroczenie własnych barier, pokonanie własnych ograniczeń i słabości, poczucie spełnienia, satysfakcji i ogromnej radości Ponadto, dzięki bieganiu poznałam wielu wspaniałych ludzi, na których mogę liczyć w wielu sytuacjach, są dla mnie ogromnym wsparciem i wierzą we mnie, gdy ja w siebie nie wierzę. Dzięki bieganiu poznaję świat. Poprzez udział w zawodach zwiedzam nowe miejsca, a gdy jestem w , bieganie jest moją jedyną formą aktywności fizycznej, co pozwala mi na poznawanie pięknych zakątków.

DLACZEGO BIEGAM?

Bieganie to dla mnie zmiana. Zmiana, która dotyczy nie tylko mojego biegania, ale ta, która jest związana z moją osobowością. To na każdym treningu i każdym biegu zorganizowanym walczę z własnymi ograniczeniami i barierami, udowadniam sobie, że mogę osiągnąć każdy mój cel. Bieganie zmieniło i wciąż zmienia moje życie.

Bieganie daje mi radość, satysfakcję, pozytywnie nastawienie i poczucie, że świat jest piękny. Bieganie zdecydowanie zmieniło moje życie. Mogę śmiało przyznać, że jestem szczęśliwą osobą. Robię to, co lubię, mam pasję, doceniam i cieszę się z małych rzeczy, mam wspaniałych znajomych, zwiedzam piękne miejsca.

 

 

DOMINIKA DULĘBA
SKLEP BIEGACZA KATOWICE 

 

KRÓTKA HISTORIA MOJEGO BIEGANIA:

Biegać zaczęłam kilkanaście lat temu, choć ze sportem związana jestem od najmłodszych lat. Starty w zawodach natomiast rozpoczęłam dość nietypowo… bo od maratonów. Tak też zaczęła się moja przygoda z bieganiem, która trwa do dziś. Obecnie wkręciłam się w biegi górskie i omijam asfalt z daleka. Najlepiej czuję się na długich dystansach, dlatego ostatnio moje starty to głównie biegi ultra. Mam na swoim koncie pierwsze sukcesy III msc open w Niepokornym Mnichu w Szczawnicy 80km, III msc K open Chudy Wawrzyniec 80 km itp. Obecnie wracam do startów po urlopie macierzyńskim ;-) Jestem mamą 11 miesięcznego Borysa, który biegał ze mną w brzuchu, a teraz biegamy razem. Prowadzę zajęcia Aktywna Mama – zajęcia z wózkiem na świeżym powietrzu. Jestem trenerem personalnym i instruktorem fitness  i w ten sposób zarażam innych pasją do aktywności fizycznej.

MARZENIE BIEGOWE

Obecnie przygotowuję się do ukończenia Biegu 7 Dolin 240 km. Ukończył go mój partner rok temu… i tak mnie zmotywowało kibicowanie jemu, że postanowiłam też zmierzyć się z tym dystansem. Na mojej liście marzeń jest też ukończenie UTMB na pełnym dystansie.

Hmmmm może też...... wrócę kiedyś na asfalt złamać 3h na maratonie.

MOTTO

”człowiek bez pasji nudzi swoją duszę”  

 

 

PIOTR BŁACH
SKLEP BIEGACZA GLIWICE

 

KRÓTKA HISTORIA MOJEGO BIEGANIA:

Biegać zacząłem w marcu 2014 r. Powód jest bardzo prozaiczny .... publicznie moje spodnie postanowiły się rozerwać na d.... . Niby nic mi we mnie nie przeszkadzało. Ważyłem prawie 120 kg, ale wydawało mi się, że wszystko jest ok. Po tym nieszczęśliwym wypadku postanowiłem to zmienić. Byłem wtedy na delegacji, był czas, więc postanowiłem biegać na bieżni. Bieżnia.... jak to maszyna… szybko  mi pokazała co ja umiem , a co ona potrafi .... Wydepilowała mi po tygodniu łydkę na gładko. Zacząłem biegać po dworze. Wtedy przybył mój przyjaciel Borek. On pokazał mi, o co chodzi w tym całym bieganiu. Wybór butów, ubrania i wybiegania. I od tego czas latam. Plan mam prosty -  średnio 15 km dziennie. Mam już wybiegane ponad 10 000 km. Grubo ponad. W tym roku w planie jest już 3600 z kawałkiem.

DLACZEGO BIEGAM?

Biegam, bo lubię to. Biegam, bo lubię być w tym stanie, odpoczywam biegając. 

MARZENIE BIEGOWE

Biegać jak najdłużej się da. Chciałbym przebiec 100 maratonów, a w najbliższym czasie ukończyć BUT 120. Potem Stumilaka, który mnie pokonał w tym roku. I, jako że Ultra Rzeźnika już w wersji 100, przebiegłem, to chciałbym przebiec Rzeźnika w wersji z partnerem. A tak naprawdę to marzeniem moim jest biegać bez kontuzji tak jak do tej pory.

MOTTO

Motto moje, które mam w sercu, a wkrótce również i na sobie będę miał, brzmi "I never run alone". Nigdy nie biegnę sam. 

 

... uff chyba wystarczy o mnie.

 

 

PIOTR OBŁUSKI
SKLEP BIEGACZA ŻOLIBORZ

 

KRÓTKA HISTORIA MOJEGO BIEGANIA:

Moją przygodę z bieganiem rozpocząłem w 2012 roku.
W tym czasie wskazówka na mojej wadze nieubłaganie zbliżała się do wartości 100 kg. Od tamtej pory minęło trochę czasu, waga zmalała do ok. 70 kg, a w nogach przebiegnięte mam już tysiące kilometrów. Po drodze zdobyłem koronę Polskich Maratonów. Oprócz maratonów w Polsce, biegałem maratony w Rzymie, Amsterdamie, Koszycach i Paryżu. Bieganie dało mi nową energię do życia. Obecnie dzielę się swoimi doświadczeniami i umiejętnościami z innymi. Mam przyjemność trenować fantastyczną grupę zapaleńców biegowych, którzy chcą poprawiać swoje wyniki. 

DLACZEGO BIEGAM?

Bieganie i trenowanie daje mi dużo radości. 

MOTTO

"niemożliwe nie istnieje"

 

 

SŁAWEK HADRO
SKLEP BIEGACZA WARSZAWA POWIŚLE

 

KRÓTKA HISTORIA MOJEGO BIEGANIA:

Biegam na wszystkich dystansach od 1 km po ultra. Uwielbiam etapówki, są dla mnie kompletnym resetem. Ukończyłem kilkadziesiąt biegów na dystansach do 21 km, kilka maratonów oraz biegów na ultra dystansie. 

DLACZEGO BIEGAM?

Bieganie to narkotyk. Stosowany regularnie i rozsądnie, wywiera niesamowite korzyści dla organizmu oraz dla otoczenia. Bieganie dodaje mocy uwalniając przy tym złą energię.

MARZENIE BIEGOWE

Start i oczywiście ukończenie Maraton des Sables.

MOTTO

Nie ma żadnych ograniczeń, poza tymi, które sam sobie wmówisz.

 

 

MARCIN UBYCH
SKLEP BIEGACZA ŁÓDŹ

 

KRÓTKA HISTORIA MOJEGO BIEGANIA:

Moja historia z bieganiem rozpoczęła się niecałe 2 lata temu. Jeździłem na zawody z młodszym, bratem… ale tylko on biegał. Ja dopingowałem. Ważyłem wtedy grubo ponad 135 kg i nie w głowie mi była jakakolwiek aktywność fizyczna. Głównym impulsem do ruszenia swojego "cielska" z kanapy był charytatywny bieg "Rak - To Się Leczy" w czerwcu 2014 r. Ze względu na to, że w 2010 r. wygrałem walkę z tą chorobą, impuls był naprawdę silny. Do startu na 5 km przygotowywałem się aż miesiąc! Bez żadnych konsultacji, planów biegowych. Chociaż pomimo tego, że na „treningach” ani razu nie udało mi się przebiec dłuższego dystansu niż 500 m, to 22 czerwca 2014 roku stanąłem na linii startu. Bieg ukończyłem w strasznych męczarniach, a, potem… było już tylko gorzej. Nieprzygotowanie, waga ciężka i kontuzja gwarantowana. Tylko dzięki pomocy brata fizjoterapeuty po 2 miesiącach mogłem rozpocząć dalsze działania. Głównym celem była chęć biegania i pragnienie zrzucenia nadprogramowych kilogramów. Na początek ograniczyłem objętości spożywanych posiłków i odstawiłem słodycze, napoje gazowane, alkohol i fast foody. Bieganie przy takiej wadze niestety musiałem sobie odpuścić. Zacząłem delikatnie, od roweru stacjonarnego, przesiadając się z czasem na normalny rower i organizując wypady za miasto. Waga leciała w dół. Po 2 miesiącach wziąłem udział w zawodach MTB (50 km), gdzie poznałem Przemka Stupnowicza, który przeszedł ten dystans z kijami nordic walking. To on podjął się "próby" nauczenia mnie właściwej techniki nordic walking. W kolejnych miesiącach wystartowałem w kilkunastu zawodach nordic walking na dystansach 5 km, 10 km oraz w półmaratonie. Na początku stycznia, gdy waga pokazała 99kg ruszyłem z biegowym planem treningowym, tym razem "z głową" i pomocą osób biegających. Nie było łatwo ale cel był do osiągnięcia. Po jakimś czasie nie wstydziłem się już wychodzić na treningi w dzień, choć niedawno biegałem tylko po nocach. Po niecałym roku biegałem już co drugi dzień, pokonując około 5-10 czy nawet 15 km. Udziały w różnego rodzaju zawodach wyciągnęły mnie aż do przesady, bywały miesiące, że właściwie nie miałem żadnego weekendu wolnego. I w taki oto sposób, po roku z "haczykiem" od momentu rozpoczęcia przygody z bieganiem debiutowałem na królewskim dystansie maratonu, a potem biegu 6-cio i wielu innych. Jestem swoistym "wariatem" biegowym, ganiałem się już w tym roku po schodach w Rondo1 38 pięter i na SkyTower . Lubię też biegi z przeszkodami "Zimowa bitwa o Łódź" i lada dzień Sieradzki "Armagedon#2".

DLACZEGO BIEGAM?

Ja po prostu lubię dawać sobie wycisk ;)

MARZENIE BIEGOWE

Biegałem, biegam i mam nadzieję że będę to robił tak długo, jak tylko się da :) Sprawia mi to ogromną przyjemność i powoli spełniam swoje marzenia. Biegowo - kiedyś było to: przebiec chociaż 5km :) teraz te marzenia są bardziej "wygórowane" . Jeszcze trochę czasu minie, zanim je spełnię, dużo jeszcze treningów przede mną. Rzeźnik i Ultra147 (160km) to cele na najbliższe 2 lata. Wagowo :P - jeszcze z 10-15 kg mniej :) 

MOTTO

Kiedyś ktoś napisał " Sukces jest sumą małych wysiłków, powtarzanych dzień po dniu" staram się tego trzymać i dzięki temu jestem w tym miejscu w którym jestem.

  

 

MARCIN CZAPLA
SKLEP BIEGACZA GDYNIA

 

KRÓTKA HISTORIA MOJEGO BIEGANIA:

Zacząłem biegać w szkole podstawowej. Jak każdy…  i na pewno od razu tego nie lubiłem. Wtedy nie wiedziałem, że szybki początek oznacza szybki "zgon":D  Kiedy już mój nauczyciel wf wytłumaczył mi w czym rzecz, zacząłem startować w zawodach i jak przyszły pierwsze małe sukcesy, zostałem "wyłowiony" przez trenera naszego lokalnego klubu. Tak się zaczęło. I z różnymi przerwami trwa do dzisiaj. Udało mi się już przebiec  1 km poniżej 2 min 30 sek, maraton w 2:49:53, ale myślę, że coś tam jeszcze z siebie wycisnę ;) Bo biegać będę, jeżeli tylko zdrowie pozwoli. 

MARZENIE BIEGOWE

Moim małym marzeniem jest przebiec maraton poniżej 2:30:00, ale na to potrzebna jest jeszcze chwila ;) 

MOTTO

Moje motto obecnie to: Nie biegaj jak boli! Bo chyba nie mam umiaru w tym bieganiu …

 

 

MARCIN SOBCZAK
SKLEP BIEGACZA GDAŃSK

 

KRÓTKA HISTORIA MOJEGO BIEGANIA:

Sportami wytrzymałościowymi zainteresowałem się w 2001roku, kiedy będąc w wojsku zacząłem odnosić sukcesy w biegach przełajowych. Wówczas poznałem również pierwszych triathlonistów, którzy zarazili mnie tą dyscyplinąsportu. Triathlon kiełkował w mojej głowie pomału, ale na początku postanowiłem postawić na bieganie półmaratonów (1:17h) i maratonów (2:48h). Na triathlon „przeszedłem” w wieku 41 lat. To było w 2012 roku. 

Dotychczas startowałem na dystansach 1/8, 1/4, 1/2 Ironman, jak również na całym dystansie Ironman. posiadam tytuł Mistrza Polski w kat M45 na dystansie 1/2 Ironman, zająłem też 3msc w kat M40 na Mistrzostwach Polski w pełnym dystansie Ironman.

MOJE REKORDY ŻYCIOWE: 

PÓŁMARATON: 1:17
MARATON: 2:48

DLACZEGO BIEGAM?

Bo jest to najprostsza forma ruchu, jednocześnie dająca najwięcej wolności (drugą taką jest rower:)) Dla mnie jest bezpiecznikiem, zaworem bezpieczeństwa w obecnym zwariowanym świecie.

MARZENIE BIEGOWE

Plan powoli kiełkujący w mojej głowie to poprawa życiówki w maratonie (2:48h) w przyszłym roku i zdobycie tytułu Mistrza Polski swojej kategorii w pełnym Ironman też w 2017 r.

MOTTO

”Kto nie maszeruj,e ten ginie” bo zarówno w życiu, maratonie jak i triathlonie każdemu zdarzają się potknięcia, ale najważniejsze to podnieść się i walczyć dalej.

 

ARTUR KOBUSZEWSKI
SKLEP BIEGACZA WARSZAWA POWIŚLE

 

KRÓTKA HISTORIA MOJEGO BIEGANIA:

Przygodę z bieganiem zacząłem na dobra pod koniec 2013 roku. Bieganie sprawia mi dużo przyjemności, nie ogranicza mnie.

MOJE REKORDY ŻYCIOWE: 

5 KM: 18:20
10 KM: 38:57
PÓŁMARATON: 1:27:25
MARATON: 3:33:32

DLACZEGO BIEGAM?

Na początku głównym moim motywatorem było zrzucenie dużej nadwagi. 25 kg… Później dopiero zaowocowało lepszą kondycją i chęcią mierzenia się ze swoimi słabościami. Obecnie staram się motywować innych do ruszenia się z kanapy i wzięcia życia we własne ręce. Właśnie dlatego powstał blog i funpage BIEGOWY WARIAT… bo ograniczenia są tylko w naszej głowie i to my kreujemy swoją rzeczywistość.

MARZENIE BIEGOWE

Moim marzeniem jest ukończenie MAJORS MARATHON, gdzie wystartuję już w tym rok.

MOTTO

"w życiu rób to co kochasz, spełniaj swoje marzenia i miej dystans do siebie"